Let's go
Sama nie wiem od czego zacząć. Może od tego co się dzieję na chwilę obecną, a reszta brudów wyjdzie z czasem. Zakochałam się. Znowu. Pewnie sobie pomyslicie,ah kolejna idiotka która będzie opowiadać o tym jakie to ma złamane serce itd. Powiem wam jedno. Jestem jedną z niewielu osób które się pakują w takie bagno,że sami będziecie zdziwieni moją głupotą. Ma na imię Jeremy. 24 lata. Poznałam go na stronie randkowej. Rozmawialiśmy że sobą przez miesiąc,później zdecydowaliśmy się spotkać. Pojechałam do niego. Przestaliśmy się,zostałam na noc. Wszystko było świetnie aż do następnego dnia. Miałam wrażenie,że obudziłam się obok zupełnie innego człowieka. Moja firma intuicja której rzadko słucham powiedziała mi,że coś jest nie tak. Wróciłam do domu. Zaczęłam z nim rozmowę. Okazało się, że podobam mu sie, ale nie w stu procentach i go to blokuje. Owszem,zabolało. Zostaliśmy przyjaciółmi, że tak powiem. Traktowałam go jak zwykłego kumpla. Nie spodobało mu się to. Nie było już słodkich ...